Laboratorium rzeczywistości.

- nie wiersz oczom.

«partykuła komunikująca, że wyrażony w zdaniu sąd nie odpowiada dosłownie faktycznemu stanowi rzeczy» «spójnik wprowadzający zdanie podrzędne określające sytuację nierzeczywistą, która, biorąc pod uwagę to, o czym mowa w zdaniu nadrzędnym, mogłaby się urzeczywistnić.» 30/1/2010

Zaszufladkowany do: słowa — kurtynka @ 10:51

przywilejem jej jest
móc śmiać się z Tobą,
rozmawiać w ciągu,
dotykać i spać.

ja mam same
jakby przywileje,
bo i jestem
jakby.

 

braillem do mnie mów. 23/1/2010

Zaszufladkowany do: słowa — kurtynka @ 19:22

tak, by głoską był dotyk.
palcem mów do mnie
i po mnie.

a ja poczytam z wypukłości.
i kropek.

 

obrzydliwe zarzuty. 15/1/2010

Zaszufladkowany do: słowa — kurtynka @ 00:20

obiecuję
sobie nie wmawiać
niczego
o zasikiwaniu terenu
przez obcych.
żadne zaznaczenia, naznaczenia, oznaczenia.

nie.
niczego takiego nie ma.
bo to ja zasadziłam na tym trawniku
nasiona żonkili.

i jakże nie byłoby to banalne,
to one pęcznieją, rosną i wybuchną,
dla mnie.

więc czekam.
a cierpliwości
wystarczy mi do kwietnia.

 

z cyklu: obrazy burczę 3. 3/1/2010

Zaszufladkowany do: słowa — kurtynka @ 14:41

a bucie
chuj w butach.

 

shy child. 3/1/2010

Zaszufladkowany do: słowa — kurtynka @ 14:35

czasem drżę,
by na  liście przymiotników,
zawierających się w dymie,
wydychanym przez czyżyńskie kominy,
nie pojawiło się “butna”.
ale mimo tego
dzielnie postanawiam,
wciagać to wszystko,
przez filtr.

albo z filtrem.
marki “śmielej.”
rocznik 2010.

a wszystkie chipsy i tak smakują tak samo.

 

parole: par role. 30/12/2009

Zaszufladkowany do: słowa — kurtynka @ 17:34

fakt, ostatnio  zdarza mi się,
reagować nazbyt apodyktycznie.

masz więc misję:
strąć mnie z tronu.
pociągnij za sznur,
obwiąż nim usta.
postaw mnie w niezręcznej sytuacji.

a potem mi dyktuj wytyczne.
apodyktycznie.

 

dwóch tlenek. 23/12/2009

Zaszufladkowany do: słowa — kurtynka @ 22:53

ciagnę,
wdycham aż do samych korzeni płuc,
zatrzymuję wskazówki zegara
w sobie,
aż słychać tylko dudniące
puk puk.

mogłabym nie wydychać,
mogłabym nie oddychać,
tylko tak trwać.

bo mało.

 

sztuka suka. (z cyklu: obrazy burczę 2.) 8/12/2009

Zaszufladkowany do: słowa — kurtynka @ 00:15

ona w tobie wyje,  szuja.
lecz za nią nie wyjesz,
ni chuja.

 

sztuka utkana z sutka. (z cyklu: obrazy burczę 1.) 8/12/2009

Zaszufladkowany do: słowa — kurtynka @ 00:11

poezję się pisze,
w oparciu o ciszę.
ja w ciszy się zmagam.
i myśli huragan.
rozmyślam do skutku…

czy zrobić sobie kolczyk w sutku?

 

sztuka współczesna. 7/12/2009

Zaszufladkowany do: słowa — kurtynka @ 22:48

poezję się pisze
przyłożeniem ust
do szyby z plexi,
przystankowej wiaty,
gdzie

spojrzenia z boku,
ja,
spojrzenia z na wprost,
ty.

drżą jak torowisko,
pod kołami maszyny
napędzanej elektrycznością

naszego wzroku.