Archiwum dla listopad, 2006

mglenie.

w mieście mleko.
skradło ratusz i parę innych drobiazgów.
obfotografowane,
więc nie zbiegnie anonimowo.

niech nie zbiega!
ograniczenie widoczności
wzmaga wyobraźnię.

a we mnie
mgła
na literę T.

pozdr
kurtynka

Komentarze (1)

kocham mamę.

niektórym,
jestem w stanie podarować tylko
sopel lodu,
zamiast słowa:

spierdalaj.

pozdr
kurtynka

Komentarze (1)

czaj time.

to była chwila dłuższa niż ta,
o której zwykło się myśleć.
była też bardziej cytrynowa, pokojowa i prostokątna.

czaj, pity w tej chwili,
smakował rozmową, słowem, myślą
i wzrokiem prosto w oczy.

w tej chwili, nad parą z kubka,
urzeczywistniało się życie doczesne i wieczne,
i historie biegnące tą dobrze znaną gwiezdną szosą.

pozdr
kurtynka

Komentarze (1)

o. flaming.

bruk, bruk, asfalt.
szyba, okno, drzwi.
auto i dorożka,
czyli na sławkowskiej niby po staremu.

gdyby nie ptak lila
na różowej nodze
oraz sąsiad jego -
człowiek młody, w dreadach i przysiadzie.

‘dziewczyny macie może chwilkę…?’

pozdr
kurtynka

Komentarze (1)

nie-dzielnie.

‘uprzejmie melduję,
że w pokoju
straszy.’

spięła się w sobie
i zamknęła oczy,
by ukryć panikę tkwiącą głęboko w źrenicach.

‘donoszę też,
że deszcz zmył miastu
makijaż magii.’

‘trzeba obrysować na nowo.
w turkusie
i z kokardkami.’

pozdr
kurtynka

Komentarze (4)

klatka.

zatrzymała przed drzwiami,
wyciszyła serce,
po chwili nacisnęła klamkę
i wyszła na deszcz.

z każdą kroplą spadały na jej twarz
świeże, życiodajne myśli.
a treść, choć banalna,
pojawiła się sama,
znikąd.

byłam z nim,
jakiś czas
było tak namiętnie.

a teraz jestem tu,
ludzi tłum,
a myśli takie dziwne.

tu,
gdzie staje się sobą.

pozdr
kurtynka

Komentarze (2)

to mi wygląda na coś nowego.

witam w skromnych progach!

proszę
zdjąć buty i rozgościć się błogo.

a kto ma IE niech sie opamięta!

pozdr
kurtynka

Komentarze (5)

próba

taka mała i niewielka.

duch czasu dyszy na karku.
a kysz!

pozdr
kurtynka

Skomentuj