Laboratorium rzeczywistości.

- nie wiersz oczom.

obok. 22/10/2007

Zaszufladkowany do: słowa — kurtynka @ 09:50

przepływa wszystko.

moja moralność,
zasady etyczne,
przyzwoitość,
znane lepiej obcym chłopcom,
niż mnie samej.

- zatrudnię chętnie niewolnika,
który nakrzyczy,
gdy usiądę za bardzo rozkracznie,
na byle krzesełku.

moje zaangażowanie
w związki międzyludzkie,
więdnie.

- zatrudnie niewolnika,
który podleje we mnie
chęci,
potrzeby,
pragnienie.

moja kontemplacja
ma bliżej do podróży w kosmos,
niż do mojej głowy.

bo zaginęła mapa
sensu wszechświata.

 

uzależnia. 20/10/2007

Zaszufladkowany do: słowa — kurtynka @ 17:31

jest słodki
jak cukierek
mentolowy.

jest groźny
jak smok,
co uciekł z nadruku.

jest silny
jak na dużego chłopca przystało.

jest obrażony,
jak trzylatek,
co nie dostał lizaka.

jest
pijany,
zły
i głodny.

a ja jestem frajer.
niewyspany.

 

w objęciach wieszcza. 13/10/2007

Zaszufladkowany do: słowa — kurtynka @ 13:15

zimno
i lans.

czerwona ściana
i papieros mentolowy.

rzadkie, ciepłe listy
i potrzeba kochania.

ale tak właściwie to
tylko wieczorami
ze dwa razy na tydzień.

 

jeszcze nie. 6/10/2007

Zaszufladkowany do: słowa — kurtynka @ 21:32

krakowa nie czuje.
mieszkania nie umeblowalam.
męża nie znalazłam.

mam
za to
kaca.