Archiwum dla październik, 2007

obok.

przepływa wszystko.

moja moralność,
zasady etyczne,
przyzwoitość,
znane lepiej obcym chłopcom,
niż mnie samej.

- zatrudnię chętnie niewolnika,
który nakrzyczy,
gdy usiądę za bardzo rozkracznie,
na byle krzesełku.

moje zaangażowanie
w związki międzyludzkie,
więdnie.

- zatrudnie niewolnika,
który podleje we mnie
chęci,
potrzeby,
pragnienie.

moja kontemplacja
ma bliżej do podróży w kosmos,
niż do mojej głowy.

bo zaginęła mapa
sensu wszechświata.

Komentarze (1)

uzależnia.

jest słodki
jak cukierek
mentolowy.

jest groźny
jak smok,
co uciekł z nadruku.

jest silny
jak na dużego chłopca przystało.

jest obrażony,
jak trzylatek,
co nie dostał lizaka.

jest
pijany,
zły
i głodny.

a ja jestem frajer.
niewyspany.

Skomentuj

w objęciach wieszcza.

zimno
i lans.

czerwona ściana
i papieros mentolowy.

rzadkie, ciepłe listy
i potrzeba kochania.

ale tak właściwie to
tylko wieczorami
ze dwa razy na tydzień.

Komentarze (3)

jeszcze nie.

krakowa nie czuje.
mieszkania nie umeblowalam.
męża nie znalazłam.

mam
za to
kaca.

Komentarze (3)