Laboratorium rzeczywistości.

- nie wiersz oczom.

zapachem. 11/11/2008

Zaszufladkowany do: słowa — kurtynka @ 09:49

na jakimś przejściu,
mijała mnie grupka robotników
w ubrudzonych,
ubłoconych,
odblaskowych
spodniach drelichowych,
tak bardzo przyziemnych,
że sie już bardziej nie da.

tylko, że oddychali kawą,
wprost mnie w nozdrza.

 

4 Responses to “zapachem.”

  1. sysu Says:

    “wprost mnie w nodrza” brzmi trochę jakby po rosyjsku.
    a co znaczy?
    ja bym powiedział, że coś a’la “wprawili mnie w osłupienie”
    :)

  2. sysu Says:

    ale było dobre przecież :)

  3. kurtynka Says:

    dobre, niedobre, zamysl mialam inny;)


Leave a Reply