Archiwum

Archiwum dla luty, 2009

doznania marki Brutal.

25/2/2009 Dodaj komentarz

dłoń
relacji wisła głębce – katowice
wyciągnęła się nieco
ku mnie.

była groźną dłonią,
ze znakiem
od nadgarstka aż do kości.

z dłonią dotarł zapach,
proszący.

- o bilet
czy na przejażkę?

aliteruję anakolut.

21/2/2009 Dodaj komentarz

od dni dwóch
pożyczam skarpetki
i wcale nie po coś.

bo pożyczając,
się nie pocą.

zapamiętać.

15/2/2009 Dodaj komentarz

“Bieda (bieda?) w tym tylko (tylko!), że komunia dwojga ludzi (znana potocznie i przez poetów opiewana mianem miłości) nie jest przedmiotem znalezionym (choćby i w najbogatszym katalogu!), ale wytworem uszczęśliwiającej a pełnej przeszkód i pułapek, żmudnej pracy dwojga ludzi powodowanych wzajemną troską o szczęście partnera. Pracy dokonywanej co dnia i co dzień podejmowanej na nowo.”
Źródło: Wysokie Obcasy

w latynoskim ujęciu.

12/2/2009 1 comment

a w muzyka w tym czasie wybija rytm,
panie i panowie!
a w muzyka w tym czasie wybija rytm,
niniejszym ogłasza się wszem i wobec,
a w muzyka w tym czasie wybija rytm,
że południowo-polskie pośladki,
a w muzyka w tym czasie wybija rytm,
płci męskiej oraz właściwej,
a w muzyka w tym czasie wybija rytm,
podrygują bardziej do taktu,
a w muzyka w tym czasie wybija rytm,
niż w niejednym mieście pomorskim, centralnym czy wschodnim.

to chyba kwestia temperamentu.
w końcu:
południowy.

odświeżyć wystrój.

11/2/2009 Dodaj komentarz

świerzbi mnie ręka
i zmienić bym chciała…

mego wnętrza zewnętrze,
zwenętrze od wnętrza,
wewnętrza wnętrze
i trochę na piętrze.

multiplikacja doznań.

9/2/2009 Dodaj komentarz

tantrycznie.
magicznie.

media-button-music Moments In Love

czasy przeszłe acz nieodległe.

7/2/2009 Dodaj komentarz

spuść mi
linę
ratunku!

mi przyłóż
tę linę
do rąk.

unieś mnie
w pół
i ku szczytom.

i rozchyl
w ofierze
swą dłoń.

lecz nie puść.
nie puszczę
ni ja
się w dół
szczerze.