doznania marki Brutal.
dłoń
relacji wisła głębce – katowice
wyciągnęła się nieco
ku mnie.
była groźną dłonią,
ze znakiem
od nadgarstka aż do kości.
z dłonią dotarł zapach,
proszący.
- o bilet
czy na przejażkę?
dłoń
relacji wisła głębce – katowice
wyciągnęła się nieco
ku mnie.
była groźną dłonią,
ze znakiem
od nadgarstka aż do kości.
z dłonią dotarł zapach,
proszący.
- o bilet
czy na przejażkę?
od dni dwóch
pożyczam skarpetki
i wcale nie po coś.
bo pożyczając,
się nie pocą.
“Bieda (bieda?) w tym tylko (tylko!), że komunia dwojga ludzi (znana potocznie i przez poetów opiewana mianem miłości) nie jest przedmiotem znalezionym (choćby i w najbogatszym katalogu!), ale wytworem uszczęśliwiającej a pełnej przeszkód i pułapek, żmudnej pracy dwojga ludzi powodowanych wzajemną troską o szczęście partnera. Pracy dokonywanej co dnia i co dzień podejmowanej na nowo.”
Źródło: Wysokie Obcasy
a w muzyka w tym czasie wybija rytm,
panie i panowie!
a w muzyka w tym czasie wybija rytm,
niniejszym ogłasza się wszem i wobec,
a w muzyka w tym czasie wybija rytm,
że południowo-polskie pośladki,
a w muzyka w tym czasie wybija rytm,
płci męskiej oraz właściwej,
a w muzyka w tym czasie wybija rytm,
podrygują bardziej do taktu,
a w muzyka w tym czasie wybija rytm,
niż w niejednym mieście pomorskim, centralnym czy wschodnim.
to chyba kwestia temperamentu.
w końcu:
południowy.
świerzbi mnie ręka
i zmienić bym chciała…
mego wnętrza zewnętrze,
zwenętrze od wnętrza,
wewnętrza wnętrze
i trochę na piętrze.
spuść mi
linę
ratunku!
mi przyłóż
tę linę
do rąk.
unieś mnie
w pół
i ku szczytom.
i rozchyl
w ofierze
swą dłoń.
lecz nie puść.
nie puszczę
ni ja
się w dół
szczerze.