Laboratorium rzeczywistości.

- nie wiersz oczom.

nie zwykłam się zmysłać, lecz zmyślać. 26/10/2009

Zaszufladkowany do: słowa — kurtynka @ 19:52

pomyślałam właśnie,
że może złożę
litery
w hołdzie
spojrzeniu.

na słowa nie spojrzę.
o wzroku napiszę.

bo gdy ja opierałam pośladek,
w białą bawełnę przyodzian,
o stary mur i brudny,
uważając by bieli nie upaprać,
ty spojrzałeś się tak,
że ja się już czułam cała upaprana.

i zamilkłam,
naga,
bo wiatr zdmuchnął już z drzew
wszystkie liście
figowe.

i było jak w filmie.
niemym.
a mym.
więc ta historia
musi być odtwarzana
z napisami.

 

last night. 25/10/2009

Zaszufladkowany do: słowa — kurtynka @ 16:13

uwielbiam te sny,
w których
leżąc na karimacie,
na trawie,
gdzieś na pasie zieleni,
pomiędzy dwoma kierunkami jezdni,
przystawiasz swoją twarz do mojej,
na odległość rzęs
i mówisz, obniżonym głosem,
powoli sącząc słowa,
że Ty już może pójdziesz.

a ja oczywiście się zgadzam,
kiwając głową,
z przewrotnym uśmiechem na ustach.

a oczy mówią swoje
i wiedzą swoje.
twoje i moje.

 

stretching. 21/10/2009

Zaszufladkowany do: słowa — kurtynka @ 21:08

w momencie,
gdy głową zawładnie cisza,
trzeba spróbować,
chociaż ogonki stawiać
wyraźniejszą linią.

bo po to są.