oc.

27 lut

z jakimś takim uczuciem,
wciąż ciepłym i parującym,
mijam się z tobą w drzwiach.

moje prawa własności wygasły,
została tylko lewa interesowność
i miejsce parkingowe,
od czasu do czasu.

jednak nic się nie zmieniło:
granat metalik bez odprysków,
na fotelach kremowa skóra,
a gdy trzeba będzie zaparkować tyłem,
i tak zadzwonię.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.