Skad ta nagla pewnosc, fleszem do mnie przywieziona, spieciem neuronow pomimo rozpasanych odstepow pomiedzy myslami, wciaz rozciagajacych sie w czasie i przestrzeni? Tak, jakby to byla najpewniejsza pewnosc. Corka czarnych dziur. I matka. I siostra.
I osobista kurewka na wysokich obcasach.
Tymbardziej.
Zadzwon.