Archiwum dla słowa

myślimy się sobie.

“bo tęsknię po Tobie.”

Skomentuj

kto nauczy mnie?

żyć nowym życiem,
bo je mam.

kłódki,
jak trofea,
założone
na poprzednie etapy
dwa-trzy.

tylko jeden
się wyrywa od zamknięcia
i gryzie,
a ja
chyba bym chciała
żeby gryzł.

a zamiast kłódki
- kajdanki.

Skomentuj

wojna pod flagą żółto-niebieską

strach moi państwo. strach towarzyszy teraz powiekom podnoszącym się co rano. bo podczas snu sobie ten strach na tych powiekach siedzi, drzemie i czeka, a potem skronią się wdrapuje na włosy, i ze świstem zjeżdża na ramię, jak na alarm, a ja się zawsze dziwię, co tak piszczy czasem, jakby telewizor nie został wyłączony, to teraz juz wiem. więc ze strachem na ramieniu, jak z duszą, sobię chodzę, kawę piję i zastygam w absurdalnych pozycjach, gdzie ona jest na górze, na dole i z boku.
ona – pieprzona wiedza, którą w końcu muszę posiąść.

a strach się ze mnie zaśmiewa do rozpuku.

Komentarze (1)

prognozy.

najpierw za churami, szaro-buro, skrywa swoj uśmiech i deprymuje niżem, deszczem, mokrymi od kropel nogawkami i nie wie jak rozgonić te chumry, i w którą stronę huknąć wiatrem, tak żeby umknęły, a z niej uszło całe to nagromadzone nie-dobro.

potem pozorny spokój. i niby upał, ale powietrze drży, drga. jak podbródek. i wcale nie od płaczu, tylko od dziur na ulicach, w które niechcący wjeżdża na swoim grafitowym rowerze. tak mówi. że to niechący.

więc ja na czwarte wezmę sobie Pogoda.

Komentarze (1)

nawet wbrew logice.

kulminacją chaosu
jest spokój.

ekstremalny niepokój
skutkuje wyjaśnieniem.

nawarstwione paradoksy
zwieńczone są ładem.

niech tylko ich doczekam.

Komentarze (3)

czekolady!

i znów zmieniam kolor.
i krój.

i miotam się.
i niespokojnie pochrząkuję.

czy efekt czekania?
i choć już tym czkam.
to czekam.

i czekam.
i czkam.

Skomentuj

mechanizmy.

nieprzezroczystość
w kolorze doświadczeń,
co się układają na źrenicy
jak szkiełko
bez oprawek,
barwi moje słowa.
i konturuje je
Twoimi myślami.

a ja potem to sobie
równiutko wycinam
i przypinam szpilką
do ołtarzyka,
jaki zrobiłam mej bogini
nadinterpretacji.

Komentarze (1)

co drugi tydzień.

haribo, fisz.
haribo, fisz.
haribo, fisz.
haribo, fisz.
haribo, fisz.

faribo, hisz.
firibo, hasz…

i znów.

Skomentuj

matko ziemio,

w gruncie rzeczy
to nie lubię zielonego.
ani brązu.
ale potrzeba zmian
miota człowiekiem,
zwłaszcza,
gdy ma masę innych rzeczy
na głowie.

Komentarze (2)

spadająca gwiazdko…

chciałabym mieszkać na księżycu
i wieczorami obserwować,
jak wschodzi słońce.

Skomentuj

Starsze wpisy »